niedziela, 12 września 2010

...na początek...kolejny

każdy dzień to nowy początek...nowego dnia
nowe plany do wykonania, nowe nagłe zadania, nowe uśmiechy do rozdania - te szczere i te mniej...przytakiwanie głową, czasem wbrew sobie...

każdego dnia uczę się czegoś nowego....mimo, że mam 32 lata, 3 dzieci i wspaniałego męża...uczę się życia każdego dnia; na nowo poznaję jego zapach, smutki i radości...codziennie podejmuję decyzje...myślę, że te dobre i te gorsze się bilansują w ilości; codziennie staram się być dobrą matką, rozsądną, sprawiedliwą, pogodną, wesołą, przyjaciółką moich córek, ale taką która będzie szanowana...staram się!

mój syn ma 5 i pół roku, jest naszym oczkiem w głowie, bo najmłodszy....a co za tym idzie zepsuty do szpiku kości...no może troszeczkę przesadzam, ale rozpuszczony jak cholera; jednak gdy wieczorkiem przyjdzie się przytulić, cmoknie w policzek i powie "kocham Cię mamusiu"....wymiękam...zupełnie!

lubię weekendowe poranki, dom jeszcze śpi....a ja z kubkiem parującej kawy siadam w fotelu, przykrywam nogi kocem i napawam się moim życiem...tego lata stwierdziłam, że miejsce, w którym mieszkam... ten dom z ogrodem, te drzewa wokół niego - to jest moje miejsce na ziemi, to tutaj odpoczywam, tu mogę oddychać pełną piersią, tu zapominam o tym co złe i trudne...nasz dom!

lubię rodzinne wieczory, lubię wspólne oglądanie kreskówek, lubię wspólne granie w monopol...lubię wspólne wspominanie...."mamuś, a pamiętasz jak G była mała i kochała taka fają sukienkę marynarską...a pamiętasz jak J złamała rękę i nosiła zabawki w buzi....a jak T powiedział - mam ludzi od sprzątania - pamiętasz mamuś, jaka miał wtedy minę?!"... lubię wspólne oglądanie zdjęć i śmiechy, i żarty, i przegadywanie przy tym oglądaniu:)

lubię gdy moja najstarsza córa gra na gitarze kawałki perfektu, gdy moje dzieci bawią się w teatr, gdy pieką wspólnie ciasteczka, gdy razem, całą naszą piątką składamy samochodziki dla T
z klocków lego...lubię szukanie tych malutkich klocuszków w całej stercie...bo nikomu nie chce się ich posegregować kolorami - mamy swoje określenia dla poszczególnych klocków - "kto widział, małą piątke białą, albo pojedynczą dwójkę szarą?:))

dziś niedziela...idę gotować obiad:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy