środa, 25 lipca 2012

FAJNA SMARKULA

             Wczoraj pewien mężczyzna, w wieku powiedzmy średnim, mocno średnim powiedział w żartach ..." a i tak będę rozpowiadał, że pewna fajna smarkula jest w M., ale mnie nie chce". Sprawa tyczyła się wieku mojego, moich dzieci i pewnej ślicznej kremowej sukienki, którą w owym momencie miałam szczęście mieć na sobie. 
            I tak:
 smarkula - moja mam powiedziała, że mając trzydzieści kilka lat, czuła się jeszcze dzieckiem, niedojrzałym - chociaż życie przynosi tyle trudności. Jak ja się czuję będąc matka nastolatek??? No tak, jeszcze bardzo młodo, w pewnym sensie jak moje córki. Na pewno mam z nimi dobry kontakt i pewne tematy przychodzą mi znaczniej łatwiej niż mojej mamie, nawet jak miała to 10 lat więcej niż ja teraz.
fajna - nie wiem czy jestem fajna, ale też przypuszczam, że ów pan słowem "fajna" miał na myśli coś innego, niż mój syn, kiedy mi mówi gdy czegoś bardzo chce - "mamo, ty taka fajna jesteś". Wracając do owego pana, bądź co bądź w wieku mojego ojca, fajna jestem. Szczególnie jak wstaję rano, staję przed lustrem wyprostowana jak struna, z wciągniętym brzuchem ... z profilu jestem całkiem fajna;)
kremowa - uwielbiam ten kolor latem, gdy moja skóra ma delikatną opaleniznę. Czuję się wówczas bosko.
sukienka - mam taką ulubioną. Ma piękny dekolt z przodu i z tyłu. 

Właściwie zagoniłam się w ślepy zaułek. Muszę pomyśleć. 

Do zobaczenia

poniedziałek, 23 lipca 2012

NOWY PROJEKT

Zalegam wpis o śnie, ale nie jest on ważny. Mam bowiem nowy projekt.

Dzisiaj spotkałam się z moją siostrą. Od jakiegoś czasu męczy nas coś. Jakby "niespełnienie" w tematach różnych. Zapyziałyśmy na tych naszych wsiach. Dobrze nam, pracujemy, mamy rodziny...ale ciągle czegoś brakuje.
Podjęłyśmy decyzję.
Wykupiłyśmy domenę i założymy stronę internetową  o tematyce babskiej. Ja wiem, że takich i podobnych stron jest cała masa, ale ta będzie nasza. Zaproponujemy jeszcze udział w owym przedsięwzięciu naszej najmłodszej siostrze i zobaczymy co dalej.

Póki co musimy się nauczyć jak napisać stronę. Domenę mamy, ale to jeszcze nic. Jako, że laik ze mnie w tym  temacie, moje siostry podobnie - będziemy od jutra z tym "walczyć". Liczę na to, że wygramy i że już wkrótce będę mogła podać adres naszej www.

Cóż jeszcze...
Wakacje trwają w najlepsze, dzieci nudzą się jak mopsy. Pogoda nie taka, więc większość czasu spędzają zalegując na kanapach przed telewizorem.
G pracuje, ja pracuję...nic więcej. O wakacjach póki co musimy zapomnieć bo G z urlopem ma krucho.

Ot tyle.


czwartek, 5 lipca 2012

sen

Miałam dzisiaj dziwne sny. Taki zlepek setek zdarzeń,osób, sytuacji. Już nie pamiętam o co chodziło,ale dziwne to było.

cdn

OD NOWA


Wracam do życia. Do codzienności. Dość już pauzy. Bo tak to wszystko wyglądało. Cholerna pauza. Zatrzymanie i nic więcej.

Muszę zacząć od nowa. Głównie chodzi o pracę, powinnam sama sobie dać kopa w tyłek i się do niej wziąć. Ile można odpoczywać?
Pracowałam niestrudzenie i bez przerwy przez 12 lat. Miałam chwile wzlotów,ale i upadki też się zdarzały, a teraz nie potrafię się pozbierać. niby mam pracę, niby jestem handlowcem i mam wolna rękę.  Nie mam potrzeby jechania do biura na 8 rano i pracy do 16-tej. Sama sobie ustalam godziny i tryb pracy. No i z tym mam problem. 

Dzieci maja wakacje, a ja nie wychodzę o 7:30 z domu. Mogę im zrobić śniadanie, włączyć pranie i tak mi schodzi do obiadu, a potem już mi się nie chce.

TO PRZECIEŻ NIE JA!!!

JA KOCHAM WYZWANIA, UWIELBIAM BYĆ W RUCHU, a tu chęci brak.

Obawiam się, że przejrzę na oczy dopiero wówczas jak nie będzie kaski na życie...oj to będzie bolało.

Kochani czy ktoś ma receptę na powrócenie chęci do WSZYSTKIEGO?!

Obserwatorzy