pocieszam się tylko tym, że przystojny pan w telewizorze powiedział ... zima odejdzie 10 marca ...
mam dosyć mojego płaszcza ... już nie chcę go widzieć, jest wredny, paskudny i ... fioletowy:)... mechaci się i wygląda niechlujnie!
nie kupię innego, bo zapowiedziałam sobie ... w tym płaszczu przechodzę zimę 2010/2011 ... tylko czy miałam na uwadze zimę, która zacznie się w 2011 roku??? :)
zaplanowałam, że kilosów trochę zrzucę ... nawet mi się to pomalutku udaje .... i stwierdziłam, że jak posmaruje swoje cielsko balsamem brązującym to wygląda zupełnie niczego sobie:)
........................
mam kilka spraw, które mnie przerastają ...nie wiem, jak postąpić, by mądrze było ... bym na zołzę nie wyszła
sprawy owe tyczą się mej 13-i-pół-letniej latorośli...nic sobie nie robi z zakazów moich i ślubnego małżonka mego... niby tak, niby główką pokiwa, niby mamo....tato - rację macie, ale i tak robi swoje....bo nam chyba brak konsekwencji w działaniu...
po wywiadówce uznaliśmy ...żeby G sama wybrała sobie z czego zrezygnuje w ramach kary za oceny dalekie od ideału....miało nie byc przez miesiąc tv, mp3 i kuchnia posprzątana, a tu nici ...G przed tv siedzi i pierdoły ogląda.... kreskówki jakieś ...co prawda mp3 mi oddała, ale co z tego jak wiecznie łazi z słuchawkami na uszach, bo na komórce ma mp3 ...mam wrażenie, że śmieje mi się w twarz... co mam zrobić...?
G szybko się nudzi, nie ma jakiegoś zainteresowania wielkiego, niby tenis stołowy... był....niby gitara .... była...książki czyta, ale tylko to co lubi ... lektury nie zdzierży... czasami takim tekstem do nas, rodziców szczeli, że w pięty nam idzie ...
chciałabym być przyjaciółką mych córek....chciałabym wierzyć, że wiedzą o tym....chciałabym by przychodziły do mnie z każdym problemem... bo przecież ja też miałam 14 lat...może faktycznie w innym świecie byłam wychowana, ale pewne zachowania i relacje nie powinny aż tak bardzo się zmienić...
... trudno być rodzicem ...