środa, 27 października 2010
... buty, czapka…tylko nie apaszka...
dziś środa, najbardziej zwariowany dzień mojego tygodnia … J ma zajęcia teatralne, G szkołę muzyczną … więc ja mając trochę czasu postanowiłam zrobić T zakupy … wykorzystując to , że był ze mną … miały być kupione buty … które kupiliśmy, chociaż T baaaaardzo chciał takie trampki rozmiar 36 … już raz mu kupiłam korki do piłki nożnej o kilka numerów za duże … teraz się nie poddałam …
potem przyszła kolej na czapkę i szalik, zamiast szalika wypatrzyłam świetną apaszkę z polarku na rzepa … ale T zrobił minę smutnego psiaka … potem popatrzył mi w oczy głęboko i powiedział …
„mami, tylko dziewczyny noszą apaszki”
ta co prawda był chłopięca … ale małego nie przegadasz
… bo T to prawdziwy facet! …
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz